minęło już kilka miesięcy odkąd nie mamy ze sobą kontaktu i już mieć nie będziemy, a ja nadal o Tobie pamiętam, nadal jesteś w moim sercu.
jak powiem, że jesteś jedyną osobą która może poprawić mi humor to wrócisz?
odszedł, nie zdążyłam go zatrzymać.
Pierwsza zasada: Nie rób nie potrzebnej nadziei jak nie wiesz czy Ci zależy.
To chore że nie ruszają Cie moje łzy, którą są spowodowane twoim zachowaniem. Przecież jeszcze kilka tygodni temu nie pozwoliłbyś na to.
przecież to wszystko miało wyglądać inaczej. lepiej..
Po prostu podejdź i spraw, by zniknął cały ból nagromadzony w sercu.
Chciałabym, żeby chociaż raz zebrało Ci się na te pierdolone sentymenty. Może, wtedy powiedziałbyś mi, że byłam choć trochę ważna.
Do końca życia będę pamiętać to, o czym Ty zapomniałeś w ramionach innej.
I czemu oni nigdy tak nie cierpią, potrafią ogarnąć się w kilka godzin i zakochać na nowo, a my cierpimy tygodniami, miesiącami, a w gorszych przypadkach nawet latami?
Znów dał mi posmakować niespełnionych obietnic . Tego się nie wybacza .
Miała na niego wyjebane, ale znowu się słodko uśmiechnął i uczucie powróciło ze zdwojoną siłą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz